O pianie morskiej

I

Jakże pod chrześcijańskim modlić się błękitem O ratunek w miłości, o zwycięstwo marzeń? Nocą, najskryciej, jutrzni zwierzam się i skarże, Namiętniej gwieździe…
Ty, Safo, ku pomocy miałaś Afrodytę, Śpieszącą na wezwanie w łabędzim pojeździe! Dziś jej nie ma. Wygnana, gorzka, gniewna, biała Runeła z wozem w pianę, z której ongiś wstał.

II

Jeśli kiedy nad morzem uderzy mnie z siła Nie sprzyjająca miłość, Przychodzą ku mnie z pokusą nie chcianą Z utratą czasu i z krzywdą —- Wówczas westchnę do ciebie, legendarna panno, W której błyska biel ciała, mokre koło wozu Złoty pukiel, łabędzie skrzydło.

Share Button

One thought on “O pianie morskiej

  1. ewa

    I
    Jakże pod chrześcijańskim modlić się błękitem
    O ratunek w miłości, o zwycięstwo marzeń?
    Nocą, najskryciej, jutrzni zwierzam się i skarżę,
    Namiętnej gwieździe…
    Ty, Safo, ku pomocy miałaś Afrodytę,
    Śpieszącą na wezwanie w łabędzim pojeździe!
    Dziś jej nie ma. Wygnana, gorzka, gniewna, biała
    Runęła z wozem w pianę, z której ongiś wstała.
    II
    Jeśli kiedy nad morzem uderzy mnie z siłą
    Nie sprzyjająca miłość,
    Przychodzą ku mnie z pokusą nie chcianą
    Z utratą czasu i z krzywdą —
    Wówczas westchnę do ciebie, legendarna panno,
    W której błyska biel ciała, mokre koło wozu
    Złoty pukiel, łabędzie skrzydło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>