Jak będziemy odchodzić

jak będziemy odchodzić
ofelio ofelio
jak zostaniemy
ofelio zielona wierzbo

zanurzyłaś palce w stawie
i usta
tuliłaś do mokrych kamieni
mówiłaś
wodo ty która mnie nie znasz
bo dopiero dziś przyszłam
przejrzeć się w tobie
bądź mi kochankiem
wodo ziemio

a przecież chodziło o dotyk
tylko o dotyk
słońca pieszczotę
rozstrzeloną na ciepło
promieni

wiatr
włosy roztrącał łagodnie
jakby nigdy nie miał
kąśliwych ust
wyrywających pnie osadzone w ziemi

wodo
unieś moje ciało
jak miłość uniosłaś
ziemio

Share Button

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>